Humanista w informatyce

|

humanista w informatyce

Humanista w informatyce to wielka zaleta. W tym wpisie koncentruję się na tym, co humanista wnosi do IT. O konkretach odnośnie ról mówię w artykule IT dla humanistów.

Umysł ścisły, a humanista

Istnieje pewna wyczuwalna różnica pomiędzy umysłami ścisłymi, a humanistycznymi.

Dla jasności, umysły ścisłe określam jako te, które były trenowane przez lata na uczelniach technicznych. Biegłe w rozwiązywaniu zadań, zero-jedynkowe w komunikacji, przez co do bólu bezwzględne logicznie. A świat i życie, w odróżnieniu od kodu, nie jest przecież zero-jedynkowe, czy czarno białe. Tzn. bywa czarno białe, ale przeważnie wypełnione jest pomiędzy całym spektrum szarości i kolorów, tych zarówno widzialnych jak i nie widzialnych dla oka.

Humanista w IT to wielka zaleta

Stąd moje wrażenie, że humanista w takim środowisku dodaje kolorytu, uzupełnia i tworzy ciekawą synergię*. Jak osoba z nieco innego świata, wniesiesz do zespołu inny rodzaj energii. Często widzę jak kariera takich ludzi zmierza i rozwija się w kierunku managerskim, gdzie tzw. umiejętności miękkie, wrażliwość na człowieka, odpowiedni sposób komunikacji (często polityczny) są na wagę złota. Oczywiście poza tymi umiejętnościami trzeba ten przemysł znać, doświadczyć i rozumieć, żeby się w tej roli odnaleźć, ale to wydaje mi się oczywiste.

Psycholog w IT

Jednym z przypadków z doświadczenia, który moim zdaniem rozbił bank, był manager, który z wykształcenia był psychologiem. Nie mogę sobie wyobrazić lepszej podstawy do pracy z ludźmi, żeby skutecznie i precyzyjnie określać ich potrzeby, lokalizować bolączki i odpowiednio adresować je. (Choć zaznaczam, że ten aspekt to jeden z obszarów obowiązków na stanowisku kierowniczym).

Po drugiej stronie Tenczy
Dlaczego ród Toporczyków wygasł tak nagle? Czy legendy Zamku Tenczyn w Rudnie kryją w sobie odpowiedź?
Teraz horror dostępny w promocyjnej cenie.

Ludzie techniczni nie koniecznie widzą się na ścieżkach managerskich

Chyba, że wypalenie tematu zaczyna rodzić w nich chęć eksplorowania innych obszarów. Humaniści natomiast dość naturalnie się w takich sytuacjach odnajdują. Humanista w informatyce wnosi sobą aspekt “ludzki” w tym zero-jedynkowym świecie, bo to z ludźmi w dużej mierze przyjdzie im pracować, co jest bardzo mile widziane, a nawet pożądane.

Nie oznacza to, że samo wniesienie “człowieczeństwa” wystarczy, bo oczekiwane będzie przynajmniej rozumienie tego środowiska. Wszystko inne uzależnione będzie od roli. Nie każdy musi kodować, bo są stanowiska bez umiejętności kodowania. Znajomość biznesu i procesów jest równie ważne.

Nieużywane mięśnie zanikają

Siłą rzeczy, osoby które przez lata nie kodowały, rozwijając się na innej ścieżce, tę umiejętność trochę zatracają. Tzn. to jest trochę na zasadzie, że nieużywane mięśnie zanikają – ale to nie jest tak, że cała praca w rozwijanie tych umiejętności poszła na marne. Nie, jak ktoś mówi w innym języku, to pewnie zrozumie o co chodzi. A chodzi o to, że jak się jakiegoś języka nie używa przez pewien czas, to zawsze trochę zajmuje, żeby się przestawić i przypomnieć. A język programowania, to przecież też… język.

Długa lista managerów od wszystkiego

Managerskich stanowisk, o których się słyszy, jest wiele. Product Manager, Project Manager, Technical Product Manager, Development Manager, Software Engineering Manager). Póki co, domyślnie odnosiłem się do tych, które mają w swoim obszarze odpowiedzialności również tę, za ludzi. W przywołanych przykładach to te pogrubione. Pozostałe, oraz różnice między nimi, szczegółowo opisuję w książce, choć całkiem możliwe, że taki artykuł również gdzieś tu się pojawi.

OKEANOS 115 - NA RATUNEK BOGU
Co, jeśli AI okażę się naturalnym etapem ewolucji? Dokąd może prowadzić?
Czy młody kapitan znajdzie odpowiedź na krańcu wszechświata?

Czy istnieje droga na skróty do IT?

Tak, ale nie jest to żadna magia. Chodzi przede wszystkim o zrozumienie tematu, czyli co to znaczy pracować w IT. Jakie są możliwości, role, procesy i potrzebne dla niech umiejętności. Dalej, gdzie widzisz siebie i jaki plan Cię tam doprowadzi.

Twoim wrogiem będzie bezwiedne odbijanie się od ścian niewiedzy i niezrozumienia, a także frustracja i demotywacja. Wszystko to będzie wynikiem braku zrozumienia podstaw i natłoku wiedzy.

W zebranych artykułach, jak i książkach, staram się rozwiać wątpliwości i przedstawić mapę, która będzie potrzebna do sprawnego przemieszczania się przez gąszcz tematyki. W metodycznej kolejności i bez przytłaczającego nadmiaru. Wszystko w swoim czasie i przy maximum skondensowania.

Szybko odnajdziesz się z mapą

Ilość terminologii na pierwszy rzut oka może przytłaczać. Jednak nie dajmy się zwieść, czy przestraszyć zwykłym pozorom. Mapą, która Cię tam doprowadzi będzie wiedza. Odpowiednia wiedza w odpowiednim czasie. Poza nią potrzebny będzie kompas. Jego rolę przejmie plan, który możemy sobie zbudować, mając świadomość, gdzie widzę siebie w tej układance, i które drogi tam prowadzą. Na końcu, i co będzie najważniejszym komponentem w tym zestawieniu, jest działanie – no ktoś musi tę drogę przecież przebyć :).

Dla rozjaśnienia , czy też uzupełnienia całego obrazu polecam również ten artykuł.

*synergia – no takie modne korpo-słowo ostatnimi czasy. Just google it.

Chcesz wejść do IT?

IT dla humanistów

Jeśli jesteś zainteresowany pracą w IT, zachęcam do eksplorowania bloga. Dużo bardziej szczegółowo omawiam software development w książce Almanach Informatyczny – Lite.

Jej założeniem jest wprowadzenie każdego do świata IT w 100 słowach i turbo kompaktowych definicjach. Wszystko, czego potrzebujesz, żeby świadomie wybrać rolę dla siebie i czuć się komfortowo, kiedy już zaczniesz.

Filolog w IT na YouTube

Sprawdź również Filolog w IT na YouTube -> czyli dosłownie autostrada do IT.

Powiązane wpisy:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *